O blogu

Blog o wszystkim co związane z szeroko pojętą "taktycznością", survivalem itp.

sobota, 21 marca 2015

Torba na ramię dla matki Polki


W torbie można nosić rzeczy dla dziecka, ale można  też i dziecko :)

Na samym początku oddam po taktycznym strzale z przyłożenia, sobie w oba kolana :)  ze świadomością, że będzie to kiedyś wykorzystane przeciwko mnie, ale i tak to napiszę, mianowicie:
Parę razy używałem babskiej torebki mojej żony :)
A co mi tam, mamy gendery, facetów wyglądających lepiej niż niewiasty, babę z brodą , babę z fi... filigranową posturą drwala .... więc babską torebkę też można czasami założyć :)

sobota, 14 marca 2015

Mini organizer EDC by LYSSY


Wszyscy się chwalą tymi swoimi organizerami EDC Baribala, Maxa i innymi , to stwierdziłem że sobie też kupię. Z miesiąc czasu w wolnych chwilach szukałem takiego który by mi pasował a dodatkowo by współgrał z moim pasem EDC. No i wybór znowu padł na customa i znowu Miltur
Od razu zaznaczam że nie płacą mi za reklamę :-P po prostu mają szwalnie oddaloną 10min na piechotę od mojego domu, a że szyją dobrze, z dobrych materiałów i tanio :-D to sami rozumiecie... a w planach i w szyciu jeszcze jest kilka moich pomysłów, więc jeszcze się pochwalę gadżetami od nich nie raz :-D

środa, 11 lutego 2015

Śpiwór SNUGPAK SLEEPER ZERO CAMO


Jakieś pół roku temu postanowiłem sprawić sobie nowy śpiworek na okres wiosna/ jesień. W lecie używam legendarnego poncho linera, który moim zdaniem jest idealny na tą porę roku. W grę wchodził tylko i wyłącznie syntetyk. Puch dla mnie to jakieś nieporozumienie. Nie po to wydaje miliony monet, żeby później dbać o sprzęt jak o jajko. Zazwyczaj po wypadach plecak z całą zawartością ląduje gdzieś w kącie i do następnego tygodnia nie jest otwierany, więc puch odpada na starcie. Przeglądając Internety w poszukiwaniu tego jedynego natrafiłem na śpiworki Snugpaka.Cena nie była wygórowana więc nie spodziewałem się wodotrysków, po za tym tak jakoś na mnie spojrzał, że w końcu się przemogłem i kupiłem.

poniedziałek, 9 lutego 2015

Z serii: Tu ti, tu rum tu..
„Czy masz zapasy jedzenia?”


Po co robić zapasy jedzenia ? 

Trochę głupie pytanie skoro na każdym rogu jest jakaś Stonka czy Dil, w którym można kupić ile się chce jedzenia. Są całodobowe markety , dodatkowo na stacjach benzynowych jest też dużo jedzenia.
- Bez sensu jest robienie zapasów jedzenia, przecież wojny nie będzie. Szkoda kasy.
Otóż nie do końca jest to bez sensu, a dla mnie nawet ma to duży sens, ale trzeba trochę pomyśleć i przyjrzeć się z innej strony.

czwartek, 5 lutego 2015

Z serii: Tu ti, tu rum...
„Plecak ewakuacyjny” Po co Ci on?

"Plecak Ewakuacyjny" Po co Ci on?

Mowa będzie o tzw. B.O.B.ie, z angielskiego „Bug out bag” w wolnym tłumaczeniu, to plecak ucieczkowy.
BiS- Bierz i Sp…adaj z miejsca zagrożenia . 
Czemu ucieczkowy? Przed czym masz uciekać ? I po co Ci taki plecak?

piątek, 30 stycznia 2015

EDC by LYSSY


Wcześniej już pisałem o EDC, co i jak, po co i na co?
Dziś tylko się pochwalę bez zbędnego rozpisywania.
Zaznaczę tylko że w plecaku noszę rzeczy które:
-Często się przydają.
-Czasami się przydają
-Rzadko się przydają .
-Rzeczy które kiedyś mi były bardzo potrzebne
-Oraz kilka rzeczy „przydamisiów” :D
Wiem że trochę dużo tego wszystkiego jak na EDC, ale przez kilka lat połączyłem moje EDC z "puszką survivalową ", i po części ten zestaw też jest tak trochę przygotowany, by w razie "W" móc komfortowo  spędzić noc w "przygodnym terenie".
Cała nerko/cargo waży trochę ponad 4kg :)

wtorek, 27 stycznia 2015

Z serii: Tu ti, tu rum tu..
EDC? A co to jest?

EDC? A co to jest?

EDC z ang. Every Day Cary czyli w bardzo wolnym tłumaczeniu na polski : Ekwipunek Dziwigany Codziennie.
Ostatnio modny zrobił się ten termin, można go coraz częściej spotkać na wielu forach i blogach.
W męskiej prasie też kiedyś się pojawił jakiś artykuł o EDC.
Tylko co to jest?

poniedziałek, 19 stycznia 2015

EDC by Koso


Na początek słów kilka o EDC. EDC (every day carry) to nic innego jak to co nosimy ze sobą na co dzień albo trzymamy np. w samochodzie, rowerze i zawsze ze sobą wozimy. Każdy z nas ma coś w rodzaju EDC, bo chyba wszyscy w dzisiejszych czasach nosimy przy sobie telefon i portfel. Oczywiście od lat, facetów w tej dziedzinie wyprzedzają kobiety z zawartością ich bezdennych torebek.

niedziela, 11 stycznia 2015

Rec. Nerka Duża MILTUR

Ostatnio wpadła mi w ręce nerka firmy MILTUR gdzie występuje pod nazwą „Nerka Duża”. O tym co to jest nerka i z czym to się je nie będę pisał bo idea jest znana chyba wszystkim.

piątek, 9 stycznia 2015

Survivalowe nieśmiertelniki E&E.


Dziś chciałem się pochwalić naszymi nieśmiertelnikami survivalowymi typu E&E.
(Blachy z grawerką zamówiliśmy u znajomego, reszta to nasza robota)

Na pomysł ich zrobienia wpadłem po tym jak się już „nacieszyłem „ moją bransoletkę survivalową z paracordu którą zaprojektowałem wspólnie z ParacordProjekt a właściwie do ich produktu dołożyłem swoje pomysły ,ale o niej kiedy indziej. Na pomysł bransoletki wpadłem po szkoleniu SERE i rozmowach z instruktorami na temat puszki survivalowej , ale o tym też kiedy indziej ;-).

Od początku:

wtorek, 6 stycznia 2015

Porównanie kurtek zimowych.



Jakiś czas temu wpadliśmy z Łysym na pomysł, żeby połączyć siły i zrobić małe porównanie a w zasadzie opisać kilka kurtek na zimę. Dwie pierwsze kurtki opisywałem ja a ostatnie Łyssy.  Robiliśmy co w naszej mocy żeby wyszło jak najlepiej ale to osądzi lud.

niedziela, 4 stycznia 2015

Megataktyczny pasek EDC.


Jakiś czas temu odszyłem dla kolegi Łysego dosyć osobliwy pasek do spodni. Z początku byłem baaaardzo sceptycznie nastawiony do tej konstrukcji ale z czasem się do niego przekonałem. Na razie jest w fazie prototypowej zobaczymy co wyjdzie w efekcie końcowym. Zamysł był taki żeby na pasku od spodni można było przesuwać ładownice jednym ruchem.

Big Nerka/cargo/organizer/kieszeń ucieczkowa by LYSSY

Ostatnio miałem możliwość testowania customa wymyślonego prze kolegę Łysego. Ja tego typu rzeczy po prostu nie lubię i u mnie by się coś takiego nie sprawdziło mimo to bardzo spodobał mi się zamysł z jakim powstała.

niedziela, 28 grudnia 2014

Ręcznik wyprawowy.


Doszły mnie dzisiaj słuchy, że nie wszyscy jeszcze wiedzą o tym starym jak świat patencie. Na kilkudniowych wypadach, w tych bardziej cywilizowanych stronach, czasami niestety trzeba się umyć. No wiecie, wygląd uwalonego błotem i innym syfem o naturalnym zapachu faceta nie musi wszystkim odpowiadać. Nie zawsze też się da umyć przy pomocy nawilżanych chusteczek, więc trzeba sięgnąć po drastyczne metody, postrach wszystkich ludzi lasu - woda z mydłem... Jak już przecierpimy ten rytuał gdzieś nad strumieniem czy jeziorem wypadało by się czymś wytrzeć i tu pojawia się problem.

piątek, 26 grudnia 2014

Niezbędnik rowerowy - wyrzućcie go!

W trakcie świątecznych wypraw rowerowych w poszukiwaniu karpia pech chciał, że nawalił mój najlepszy środek lokomocji. Niestety po ostatnich naprawach zostawiłem za krótki wkład suportu w porównaniu do korby (wiadomo "...aaa kiedyś się dokupi odpowiedni"). No i tak zostało, aż w końcu śruba się poluzowała i lewa korba zaczęła latać oczywiście w najlepszym momencie. Zatrzymałem się i pierwsza myśl - mój zajefajny zestaw kluczy powinien pomóc, trochę dokręcę i do domu dojadę. I tak zrobiłem.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Ruszamy

Ruszam z nowym blogiem. Co na nim będzie? Odpowiadając jednym słowem - wszystko. Testy, recenzje, relacje z wypraw albo wydarzeń, luźne przemyślenia i tym podobne wypociny. Sam jestem czytelnikiem różnej maści blogów, więc postaram się dodawać wpisy jak najczęściej. Na razie za punkt honoru postawiłem sobie minimum jeden post w ciągu tygodnia ale zobaczymy co z tego wyjdzie. No wiecie... dom, rodzina, dzieci, praca i takie tam. ;-)